Łódź- miasto przeze mnie nie znane , choć coraz mi bliższe.A to za sprawą pewnych osób , które za każdym razem pokazują nam coraz to piękniejszą jego odsłonę.
To dzięki Oli i Arturowi i tym razem wróciliśmy do domu pełni zadowolenia i wspomnień , które zostaną w naszej pamięci na bardzo długo.
Wszak ciężko nam było w sobotni poranek po ciężkim tygodniu pracy wstać o 5 rano , jednakże miejsce do którego się udaliśmy i atmosfera w nim panująca w pełni wynagrodziła nam nasze poranne poświęcenie.
Barowa pogoda, która uniemożliwiła nam przechadzanie się ulicami Łodzi spowodowała, że postanowiliśmy ten czas spędzić w uroczej knajpie o nazwie La Vende.
Miejsce niezwykłe, pełne urokliwych przedmiotów, miłej obsługi i wyśmienitych kucharzy.
Wszystkim którzy jeszcze nie odkryli tego miejsca a mieszkają lub wybierają się do Łodzi polecam tą nostalgiczną restauracyjkę rodem z Prowansji.
A Wam Kochani dziękujemy za te mile spędzone chwile
Pozdrawiamy
Olkę, Anetę, Artura i Maćka
Mam nadzieję, że dobrneliście do końca weekendu w swoich postanowieniach;-)ja na pewno bo pojawił się nowy wpis;-)))))
Pozdrawiam ciepło wszystkich i życzę więcej słonka w tym nadchodzącym tygodniu


















