Witajcie,
Za nami już połowa lata. Mam nadzieję, że zdążyłyście już troskę wypocząć i nabrać letnich rumieńców na twarzy.
My póki co wypoczywamy w domowym zaciszu, delektując się smakami lata.Ciepłe, spokojne i rodzinne popołudnia sprzyjają spacerom, piknikom i kuchennym rewolucjom. A, że Antek niebawem skończy 3 miesiące to i moja dieta nie jest już tak rygorystyczna jak była na początku. Maliny, borówki , śliwki i nasze pierwsze polskie jabłka idealnie nadają się na domowe wypieki czy desery.
Wystarczy odrobina słodkości by umilić sobie popołudnie i oderwać na chwilę od rzeczywistości.
Siedząc na ogródku i pisząc ten wpis posyłam Wam dużo radości, słońca i odrobiny szaleństwa;-)wypoczywajcie i zbierajcie siły Moi Drodzy bo przed nami ponoć długa i sroga zima;-(
Pozdrawiam
Karolka
prosty deser składający się z włoskich ciasteczek Cantuccini, gałki lodów, borówek, jogurtu naturalnego i malin
muffinki z borówkami i malinami, wszak mało wyrośnięte ponieważ w obawie o Antosia brzuszek ograniczyłam w nich ilość proszku do pieczenia.
Przepisy na letnie ciasta znajdziecie na jednym z moich ulubionych blogów kulinarnych White Plate.
Pozdrawiam Was serdecznie i słonecznie
i na koniec moje najsłodsze „ciacho”












































































